Mogłoby się wydawać, że dzisiejszy wpis dotyczy błahostki. Dla mnie jednak podczas każdej sesji staje się on nieznośnym utrapieniem. Z powodu bólu karku nie jestem w stanie skoncentrować się, ciągle zmieniam pozycję, w której się uczę i najchętniej robiłabym to na leżąco. Problem w tym, że ucząc się w łóżku zasypiam jak małe dziecko. Za pewne ten problem dotyczy niejednego studenta, który podczas sesji siedzi cały dzień przy biurku, dlatego też postanowiłam poprosić członków naszej studenckiej grupy na Facebooku o pomoc.
A liczba odpowiedzi i propozycji mnie zaskoczyła! W grupie pełno jest pomocnych osób, które totalnie bezinteresownie podpowiadają sobie nawzajem, jak uporać się z nauką, ale też razem śmieją się i żartują. Tak właśnie dziewczyny zainspirowały mnie do napisania tego wpisu. Zapytałam je o porady na temat bolącego karku i od razu dostałam świetne sposoby na pozbycie się bólu!
4 sposoby na bolący kark.
1. Gorący okład/ gorąca kąpiel to pierwszy krok, na który się zdecydowałam. Rzeczywiście gorący okład położony na karku jakby rozluźnia spięte mięśnie i przynosi ulgę.
2. To ćwiczenie rozciągające wzmocniło efekt i tego wieczora było już znacznie lepiej. Mogłam spędzić jeszcze trochę czasu nad notatkami, nie czując dyskomfortu.
3. Automasaż znałam już wcześniej i bardzo długo stosowałam go z pozytywnym skutkiem. Nie wiem, czy się „uodporniłam” na jego działanie, czy może ból, który wystąpił podczas tej sesji był mocniejszy niż te, z którymi zmagałam się do tej pory. Może to dlatego, że w Polsce mam chociaż coś takiego pod plecy, a teraz we Włoszech niestety nie. Najlepiej działał na mnie ten automasaż.
4. Joga dla karku/kręgosłupa – Jogi nie sprawdziłam od razu tego samego dnia, ale do filmików polecanych przez członkinię grupy sięgnęłam bardzo szybko. Ten podpunkt polecam najbardziej, bo daje moim zdaniem najlepszy efekt. Można połączyć różne triki ze sobą i w ten sposób zwalczyć bolący kark.
Jeżeli chodzi jeszcze o grupę, to początkowo miała to być grupa tylko dla członków Sesyjnego Poradnika, jednak ten się już skończył i postanowiłam przekształcić ją, w grupę wsparcia dla studentów przez cały rok! Wszyscy na grupie jednomyślnie przyklasnęli temu pomysłowi, więc czemu nie! To nadal zamknięta społeczność, czyli tylko dla studentów, ale wiadomo, że przyjmujemy wszystkich czytelników bloga. 😀
Tutaj możesz dołączyć do naszej studenckiej grupy wsparcia. KLIK!
Dziewczyny z grupy! Bardzo dziękuję za inspirację i pomoc!
Jeżeli ktoś z czytelników ma jeszcze jakieś sposoby na bolący kark, chętnie je sprawdzę! 🙂
Do następnego czytania!
Ania
16 Responses
U mnie działa joga:)
Jest niesamowita!
Co prawda problemów z karkiem nie miewam, ale czasem kręgosłup pobolewa przy zbyt długich sesjach przy biurku, także chetnie skorzystam z jogi na kręgosłup, tym bardziej, że ostatnio w ogóle zaczęłam ją ćwiczyć. Dzięki! 🙂
PS. zapomniałam napisać, że bardzo podoba mi się zdjęcie tytułowe! 🙂
A dziękuję bardzo! 🙂
Niby takie proste, a działa 😉 Gorąca kąpiel mnie najbardziej rozluźnia, ale nie pogardzę również masażykiem prosto spod rąk męża 😉
Wersja masażu „na bogato” ;D
Często mam problemy z karkiem po całym dniu prze komputerem w pracy a później po kolejnych godzinach w domu, nad blogiem/studiami (wciąż piszę mgr) :))))))))
Łączę się w bólu. Jak tylko wrócę z Erasmusa, muszę robić to samo!
Ciekawy wpis o problemie, który często dotyka mnie przy dłuższej pracy przy komputerze. Na pewno wypróbuję! 🙂
Daj znać, czy pomogło. 🙂
Wow, fajnie, że mogłam komuś pomóc 🙂 Polecam grupę wszystkim czytelnikom – bardzo przyjazne miejsce 😀
Ja bardzo Ci dziękuję za inspirację! 🙂
Na pewno w trakcie następnej sesji egzaminacyjnej wykorzystam Twoje rady 🙂
Cieszę się bardzo i życzę powodzenia! 🙂
Haha, też mam takie „coś” pod plecy. Nie stać mnie na porządne krzesło i bez sensu kupować je do wynajmowanego mieszkania, a taka podpórka to żaden koszt (za moją dałam 2-3 zł w Auchanie), więc w razie przeprowadzki po prostu się wyrzuci.
Dzięki za link do automasażu. Zdecydowanie muszę się tego nauczyć :D.
Moja też jest z Auchan. ;D Nie ma sprawy!