JAK KUPOWAĆ W LUMPEKSACH?

 
Jakieś 80 do 90 % procent rzeczy, które pokazuję tutaj na blogu kupiłam w sh, więc myślę, że trochę się już nauczyłam o przeszukiwaniu śmierdzących zakamarków lumpeksów i mogę podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami 🙂

 

1. Miej swojego faworyta
 
 
Warto zwiedzić okolicę w poszukiwaniu tego ulubionego sklepu, zakumplować się z paniami ekspedientkami, wypytać o regularne promocje itd. Jednak nie odwiedzaj od teraz tylko tego jedynego sh, bo może Cię wiele ominąć, jednakże Twój faworyt, stanie się generatorem przyjemności, płynącej z tanich zakupów. Szczególnie, gdy masz mało czasu, dzień jest szary i nudny, dobrze wiedzieć, że ON jest za rogiem 🙂 

 

2. Orientuj się w dostawach
 
 
Wiadomo, że wtedy znajdziesz w lumpie najlepszy towar, jeszcze nieprzebrany. Ale wiadomo też, że zaraz po dostawie kosztuje on najwięcej. Dlatego czasem, gdy nie jesteś pewna kupna możesz odłożyć ciuszek i poczekać na promocję, zwykle ludzie nie wykupują ciuszków, które dla wielbicielek mody są atrakcyjne. A kiedy wrócisz po TĘ rzecz po tygodniu, może okazać się, że było to przeznaczenie lub stwierdzisz, że ciuszek Ci się jednak nie podoba i zaoszczędzisz trochę pieniędzy.

 

3. Orientuj się w promocjach
 
 
Im bliżej wymiany towaru tym lumpeksy oferują większe procentowo promocje. Dlatego do sh opłaca się zajrzeć, gdy sklep jest dzień przed wymianą towaru, bo sukienka za złotówkę cieszy bardziej niż za 35 ( chociaż warto dodać, że ta za 35 cieszy bardziej niż ta za 120 z sieciówki:) ).
 

4. Wierz w miłość od pierwszego wejrzenia

 
To znaczy wybieraj tylko te rzeczy, których jesteś naprawdę pewna i które Ci się naprawdę podobają. Unikniesz w ten sposób zagracenia swojej szafy. Wiem, że czasem myśli się ” a co tam pięć złotych”, tyle że takie myślenie doprowadziło do tego, że teraz brakuje mi w szafie miejsca. By nie doprowadzić do takiej sytuacji warto stosować punkt piąty:

 

 

5.  Twórz listy marzeń
 
 
Czyli rzeczy, które chciałabyś upolować w lumpie, bo jednak szkoda Ci kasy na kupienie ich w sklepie. Potrzebujesz na przykład zwykłej czarnej koszuli, czerwonej marynarki i ołówkowej spódniczki. Wchodząc do lumpa masz już swój cel w głowie i podchodzisz tylko do konkretnych wieszaków. Opcja szczególnie dobra, gdy masz mało czasu. Jednak, gdy dysponujesz jego większą ilością, warto poszperać. Nie musisz się sztywno trzymać listy i czasem pozwól się sobie zaskoczyć.

 

 
6. Bądź cierpliwa
 
 
Nie mów, że nie potrafisz znaleźć nic dla siebie. Przeglądaj ciuszki wieszak po wieszaku, przymierzaj dużo rzeczy i…

 

 

7. Bądź kreatywna
 
 
Kombinuj jakby tu przerobić dany ciuszek. Może coś doszyć, zafarbować albo wybielić? Ja często upatruję sobie rzeczy w sieciówkach, robię im zdjęcia a potem szukam w lumpie czegoś co mogę przerobić. Na przykład podoba Ci się koszula z ćwiekami z HM a szkoda Ci 70 zł? Kupujesz w tym samym kolorze w sh, zamawiasz ćwieki na allegro i zamiasto 70 złotych wydajesz 15:)

 

8. Targuj się
 
 
Szmateks to nie Zara można się targować i już.
 
 
 

29 odpowiedzi

  1. Taaak dokładnie, mam swojego ulubionego lumpa, na którego zawsze mogę liczyć. Śmieszna rzecz, że zawsze znajduję tylko jedną jedyną rzecz wartą kupienia, ale za to świetną i w przedziale cenowym 5-15 zł 🙂

  2. Uwielbiam lumpeksy. Oczywiście tak jak piszesz nie zawsze dostaniemy to co chcemy , ale trzeba być cierpliwym. Mam kilka swoich faworytów jeśli chodzi i sklepy tego typu. Niestety teraz gdy pracuję nie mam już tyle czasu, na szukanie sh perełek a szkoda.

  3. oo widzę, że mogłybyśmy się razem wybrać do szmateksu! 🙂 zgadzam się z Tobą, ale trzeba też mieć ten dryg do szukania, nie każdy potrafi znaleźć perełki w takich miejscach 🙂

  4. Bialy sweterk faktycznie daje efekt kontrastu, aczkolwiek jesteś tak ładną dziewczyną, że nawet jakby nic z niczym nie kontrastowało, to i tak wyglądałabyś ładnie. Co do zakolanówek to ja akurat nie preferuję (wolę rajtki/legginsy), ale w Tobie i w tej stylizacji moim zdaniem pasują

  5. Cóż najlepszą metodą kupowania w SH jest regularne chodzenie bez nastawienia się, że zawsze uda się coś kupić. Ja przez 3 lata pracy w pewnej firmie mialam na jednej tylko ulicy (moja droga powrotna do domu) 4 second handy jednej sieci. Podjeżdżałam 3 przystanki w drodze powrotnej z pracy i przechodziłam wzdłuż ulicy wstępując do SH w dzień dostawy (kazdy z nich mial dostawę w inny dzień) spędzalam na tym niewiele czasu, bo robilam szybkie rozeznanie, czyli błyskawiczne oglądanie ciuchów. Bywały dni, że upolowałam 3-6 sztuk sukienek, tunik, bluzek, wszystko na czasie, trendy a przy okazji wzornictwo często fajne różniące się od tego co oferowane jest w sklepie. Jednak trzeba przyznać, że wielu brytyjskich bardzo ciekawych marek na polskim rynku nie ma. A to co oferują sieciówki tu obecne wyszło mi już bokiem. Do wyrzygu jednakowe w każdym sklepie. Jestem nałogową klientką SH mam takie ilości ciuchów i to pięknych (bo nie kupuję dziadostwa tylko dobrej jakości odzież) że mnie ogarnia przerażenie, trochę sprzedałam, trochę rozdałam, ale nadal mam tony ubrań. Zawsze mam się w co ubrać, sukienki koktajlowe, wizytowe, eleganckie do pracy, fikuśne, tuniki bluzki za taką czasami śmieszną kasę, że hej. Pozdrawiam wielbicieli SH 😀

      1. Nie, mieszkam w Krakowie, nie wiem skąd jesteś, ale jeśli Kraków to na Starowiślnej są te sklepy plus polecam także Biga na Ćwiklińkiej i przy Tauron Arena. Biga jest droższa, ale też wiecej ubrań mają w sklepach, problem z Bigą jest tylko taki, że ze względu na wyższe ceny ich ubrania dłużej zalegają w sklepie, więc tam chodzę raz na miesiąc bo nie ma sensu ciągle oglądać tego samego. 🙂

        1. Haha, jesteś świetnie zorganizowana! Ja akurat jestem ze Śląska i na więcej perełek trafiam w moich rodzinnych Żorach, niż np. w Katowicach. Chociaż już nie chodzę tak często jak kiedyś. Wczoraj wywaliłam kolejne 2 reklamówki ubrań, a takich reklamówek już kilka poszło. Masz też problem z nadmiarem ubrań z sh? Ja miałam kiedyś tak,że myślałam, że jak tanie to biorę i nie patrzyłam na to, czy tego potrzebuję. No i przerosły mnie te ubrania. 😀

          1. Niestety trochę tak mam.. Np zbyt dużo sukienek typowo wizytowych, zbyt eleganckich na co dzień, a takich okazji do ich założenia nie trafia się zbyt wiele. Ale ja ubrań nigdy nie wyrzucam. Albo sprzedaję, albo oddaję na cele charytatywne….

  6. Doskonały poradnik! Te wskazówki z pewnością pomogą wielbicielom second handów w zakupach 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.