fbpx

Niekomfortowy poniedziałek #12

Niekomfortowy poniedziałek nareszcie w poniedziałek! Chociaż wydaje mi się, że nie na długo tak pozostanie, bo w przyszłym tygodniu prawdopodobnie czeka Was Niekomfortowa środa. A to dlatego, że lecę do Rzymu!

W zeszłym tygodniu mieliśmy do wykonania bardzo fajne zadanie. Cieszę się, że tym razem mu podołałam, bo ostatnio było z tym ciężko… Kto czytał 11. post z tej serii ten wie. Przypomnę może treść ostatniego wyzwania:

Wyzwanie na ten tydzień polega na  wyciągnięciu ręki i zaproponowaniu pomocy. Na przykład w niesieniu toreb obładowanej babci. Możesz też kupić coś do jedzenia bezdomnym lub gdy nie trafia Ci się totalnie żadna okazja do pomocy obcym pomóż bezinteresownie w domu przy pracach, które nie wchodzą w zakres Twoich obowiązków. Jak zwykle, wybór należy do Ciebie. Najlepiej będzie oczywiście, jeśli zdecydujesz się na coś, co nie leży w Twoim zwyczaju, bo wtedy naprawdę wyjdziesz poza swoją strefę komfortu.

Może krótko opowiem, jak to wyglądało u mnie, a potem Wy się pochwalicie? No więc miałam okazję pomóc pewnej pani, w doniesieniu bagaży na dworzec autobusowy, skąd wybierała się do Wrocławia. Nie była to osoba starsza, ale kobieta w średnim wieku i była naprawdę obładowana! Siedząc sobie na przystanku dostrzegłam ją, uginającą się pod ciężarem walizek i toreb. Nie mogłam zmarnować takiej okazji. Przeszłam z nią jakieś 300 metrów, trochę sobie poklachałyśmy, a kiedy się żegnałyśmy widziałam w jej oczach sympatię i wdzięczność. To było naprawdę miłe i satysfakcjonujące. Taka drobnostka, a sprawiła, że miałam świetny humor przez cały dzień. Super! Lubię, kiedy te nasze wyzwania dodają mi energii 🙂 A jak Wam poszło? Spotkało Was coś sympatycznego w poprzednim tygodniu?
Teraz tradycyjnie moja propozycja zadania na następny tydzień. Może tym razem coś lżejszego, trochę luzu się przyda! Poza tym musi być to wyzwanie, które będę w stanie wykonać we Włoszech.

W tym tygodniu spróbuj chociaż raz negocjować cenę. Nie ważne czy Ci się uda coś osiągnąć czy nie. Ważne, że się przełamiesz i spróbujesz. A może i zyskasz dzięki temu parę złotych 😉

Wrzesień zdecydowanie nie jest najlepszym czasem dla tego bloga. Znowu opuszczam Was na tydzień. Teraz przynajmniej mam magiczny INSTAGRAM, który pozwoli mi utrzymywać z Wami kontakt. Warto mnie teraz obserwować, bo będę wrzucała mnóstwo pięknych zdjęć z muzeum pod gołym niebem czyli z Rzymu 😉 Tak więc zapraszam na Instagram blue_kangarooo.
Dodatkowo zdradzę, że po moim powrocie kupuję już wybrany szablon bloga i przenoszę się na WordPressa. Pójdziecie tam razem ze mną?
buziaki!
Ania
PS. Piszcie jak poszło ostatnie wyzwanie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *