Rozwojowy kalendarz adwentowy.

 

Hej! Ten wpis miał właściwie pojawić się wczoraj, by od dzisiaj rana zacząć serię, ale niestety mój internet zaniemógł i nie miałam możliwości publikacji. Na pomysł ten wpadłam dzięki mamie, która podarowała mi jak za dobrych dziecięcych lat kalendarz adwentowy. (Ma poczucie humoru!) Zapomniała jednak, że przecież postanowiłam sobie do świąt nie jeść słodyczy…

 

Pamiętam jak w dzieciństwie o grudniowym świcie biegłam po kalendarz adwentowy. Otwierałam kolejne okienko i sprawdzałam jaka to czekoladka się w nim kryje. Gdyby nie postanowienie, to i dzisiaj nie miałabym z tym problemu 😉 No ale muszę zastąpić sobie jakoś te czekoladki, dlatego wymyśliłam nową serię rozwojową. Po Niekomfortowych Poniedziałkach stęskniłam się za tą formą. Rozwojowy kalendarz adwentowy to 24 rozwojowe wyzwania, pytania, stwierdzenia, ogólnie niespodzianki– które będę publikować codziennie o godzinie 9:00 ( z dzisiejszym wyjątkiem) na moim Facebooku aż do Świąt. Posty nie są ograniczone przez żadną tematykę, ani nie będą adresowane do konkretnej płci. Mają wywołać refleksję, a najlepiej działanie, zmianę na lepsze lub też uświadomienie sobie czegoś. To 24 wpisy, dzięki którym poznasz siebie lepiej i uwaga, możesz się zaskoczyć!

 

Zapraszam więc do śledzenia tego kalendarza na Facebooku. Możesz dodać mnie do jednej z Twoich list zainteresowań lub też zaznaczyć opcję „Otrzymuj powiadomienia”, by nie przegapić ani jednego dnia 🙂 No to zaczynamy!

 

 

rozwojowe wyzwanie adwentowe

Jak myślisz? 🙂

 

do następnego czytania!

Ania

7 odpowiedzi

  1. Już podoba mi się nowa akcja! Co prawda kalendarze adwentowe wspominam raczej z rozbawieniem, bo nigdy nie udało mi się wytrwać i zjadałam większość czekoladek na raz 🙂
    A co do pytania. To dość zadziwiające ale czuje, że to jest właśnie to miejsce i właśnie ten czas! Nie zdawałam sobie z tego sprawy, ale kiedy przeczytałam to pytanie to po prostu wiedziałam. Wiedziałam, że pomimo miliona wątpliwości to jest właściwe miejsce i czas! 🙂

    1. Elu, to świetnie 🙂 Mi kiedyś mama powiedziała, że powinnam się urodzić kilkadziesiąt lat wcześniejo, ale ja też myślę, że to jest dobry czas i miejsce 🙂 Co do czekoladek to byłam uczciwa i konsekwentna :p

  2. Czuję, że zajrzałam we właściwe miejsce we właściwym czasie – postanowienie bardzo mi się podoba i może sama się skuszę na podobne w ramach odwyku od słodyczy? Też do świąt poszczę w tej kwestii 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.