fbpx

Jak się skupić na nauce?

Jak się skupić na nauce?

Zastanawiasz się jak się skupić na nauce? W dzisiejszych czasach nie zakładam, że siądę do biurka w najlepszej formie. Zdaję sobie sprawę, że mogę usiąść zła, smutna, oburzona. Dam sobie najlepsze warunki do tego, by swoją pracę mimo różnych emocji robić najlepiej jak się da. I dzisiaj opowiem o tym, jak stworzyć takie warunki do tego, by się nie rozpraszać i wejść w głęboką koncentrację. W tym artykule dowiesz się, jak uratować sytuację, gdy to rozproszenie już nastąpi, dlatego zapraszam do lektury!


Lepiej zapobiegać, niż leczyć – najpopularniejsze rozpraszacze

  1. Telefon
 

Podczas nauki najlepiej go schować lub przenieść do innego pokoju. Telefon na biurku to taka sama sytuacja jak ta, gdy jesteś na diecie, postanawiasz o miesiącu bez słodyczy, a stawiasz przed sobą otwartą czekoladę i obiecujesz, że jej nie zjesz. Po co tak testować swoją silną wolę? Załóż, że jej nie masz! Że nie istnieje! Załóż, że jak telefon jest na biurku, to na pewno się rozproszysz i po niego sięgniesz. Dlatego telefon schowaj w innym pokoju albo bardzo daleko od siebie.

 

      2. Laptop

 

Podobna sytuacja, jak z komórka – też go wynieś. Jeśli uczysz się, używając laptopa, to polecam Ci aplikację news feed eridicator dla Facebooka, która wyłącza feed. Możesz też skorzystać z rozszerzenia, które uwaga! Naprawdę nazywa się go fucking work! IG, FB – blokada oraz wszystko, na co wchodzisz, żeby się trochę poobijać. I polecam zablokować te strony na godziny, w których się uczysz. Gwarantuję, że stosując tą metodę już będziesz znała odpowiedź na pytanie jak się skupić na nauce?

 

      3. Social Media

 

Dla mnie dobrym jest też założenie, że nie wchodzę na ig czy fb także podczas przerw! Po pierwsze dlatego, że przerwa ma służyć odpoczynkowi, a to jest szukanie ulgi, ucieczki od myśli i porządnie rozprasza. FB i IG pompują we mnie nową dawkę problemów, zmartwień, którymi nie jestem w stanie się teraz zajmować, bo mam przecież tylko 5 min, ale jednak siedzę 20 i potem mam wyrzuty sumienia, że się nie uczę, potem się denerwuje, że się dekoncentruje i błędne koło się zaczyna. Po co więc liczyć na to, że tym razem będzie inaczej? Po co się łudzić, że faktycznie się odpocznie? Skoro zawsze kończyło się tak samo. Żeby coś się zmieniło, to Ty musisz coś zmienić. Dokładniej mówiąc, musisz nie wchodzić na Social Media podczas przerw. A co można robić podczas przerwy i jak ją wykorzystać na swoją korzyść przeczytasz w tym artykule.

Jak się skupić na nauce – kolejne rozpraszacze

  1. Rodzice, współlokatorzy – muszą wiedzieć, że nie można Ci przeszkadzać, bo ich niespodziewane wejście może zniszczyć całkiem dobre flow! Nawet jeśli Ty będziesz super skoncentrowana, to oni wszystko zepsują. Dlatego polecam stworzyć kartkę na drzwi coś w stylu “Teraz się uczę – nie wchodzić!”.  Polecam rozmowę z domownikami, o której mówiłam w ostatnim filmie o nauce zdalnej.
  2. Wypisanie myśli – pozbycie się rozpraszaczy w głowie, wylanie ich na kartkę.

Spróbujmy nie dopuścić do rozproszenia!

  1. Pomodoro – uczenie się w blokach to sposób, w którym to Ty decydujesz, kiedy jest czas na oderwanie myśli od nauki! Zbyt długa nauka, siedzenie przy biurku przez kilka h zawsze prowadzą do braku koncentracji, bo mózg jest po prostu zmęczony. Dlatego przerwy są konieczne, żeby się skupić. W dodatku podnoszą % zapamiętanej wiedzy! 
  2. Ciekawy sposób nauki, który wpłynie na utrzymanie uwagi. Skoro się rozpraszasz, to może Twoja nauka jest nudna, monotonna. Przepisujesz notatki, powtarzasz zdania w kółko – nic dziwnego, że się dekoncentrujesz, bo to jest po prostu nudne. Jak zwykle wszystko zmierza do jednego. Żeby się skoncentrować trzeba, znać techniki efektywnej nauki. Dlaczego Twój mózg ma się uczyć, gdy od lat robi to w ten sam nudny sposób. Też by Ci się nie chciało. Też byś chciał coś zmienić!
  3. Dlatego pomóż biedakowi! On już ledwo wyrabia konsolidując te wszystkie informacje! Nieskromnie powiem, że najlepszy dla niego będzie Kurs Efektywnej Nauki, o czym świadczą wszystkie pozytywne opinie, które na jego temat dostaję. 

Co, gdy już się rozproszysz?

  1. Czysta kartka – zapisanie myśli, zadania do zrobienia i kontynuowanie nauki.
  2. Poważniejsze rozproszenie, w którym przyłapałaś siebie, że właśnie przeglądasz IG ( chociaż podobno telefon był w innym pokoju, więc ja nie wiem, jak do tego doszło?!) Swoją drogą możesz na tym Instagramie przed i po nauce oglądać mnie, żeby codziennie czuć motywację do nauki!.
  3. Sprawdź, czy czegoś Ci nie potrzeba: może jesteś głodna, chce Ci się pić? W takim razie najpierw zatroszcz się o potrzeby Twojego organizmu przed dalszą nauką.

Jeśli rozproszyłaś/es się tak po prostu to…

  • Nie denerwuj się na siebie. Jesteś tylko człowiekiem i nie musisz być idealna/y w nie rozpraszaniu się. To na pewno wciąż się będzie zdarzać! Chodzi o to, żeby zdarzało się rzadko, ale nie mówię, że na 100% nigdy się już nie powtórzy. Pogodzenie się ze swoją naturą pomaga.
  • Zauważ to, że robisz coś, czego nie chcesz i poproś siebie grzecznie o powrót do nauki. Naprawdę mam na myśli powiedzenie do siebie z troską “proszę wróć”. 
  • Kto by nie posłuchał takiej miłej prośby? I naprawdę miłe traktowanie siebie nieperfekcyjnego człowieka daje lepsze efekty niż biczowanie się za to, że “znowu się nie uczysz, znowu nie potrafisz się skupić! W ogóle nie potrafisz się uczyć”. Potrafisz się uczyć! Tylko poproś siebie o to!

Ćwiczenie koncentracji i uwagi na co dzień

  • Zastanawiam się, czy też zauważasz, że rozproszenie na co dzień ma wpływ na to, co dzieje się przy biurku. Kiedy w ciągu dnia zauważasz, że odpłynęłaś myślami, że robiłaś coś zupełnie bezwiednie. Ja tak czasem czuję, że pozwoliłam Instagramowi lub tik tokowi przejąć mój mózg. Napisz w komentarzu, czy też tak czasem odpływasz.
  • Szczerze powiedziawszy mam wrażenie, że ćwiczenie uwagi w życiu codziennym nie będzie już dłużej dziwną praktyką ludzi zainteresowanych duchowością bliskiego wschodu. Medytacja, mindfulness, bycie tu i teraz, wszystkich tych treningów uważności powinno się uczyć w szkole. 
  • Sama od pewnego czasu regularnie medytuję. Poza tym staram się zatrzymywać w ciągu dnia i pytać samą siebie: po co ja to robię? 
  • Staram się nie zabijać bezsensownie czasu, tylko świadomie odpoczywać. Nie chcę uciekać od codzienności w poszukiwaniu ulgi, chcę się od niej świadomie odcinać, szukając przyjemności. 

Mam nadzieję, że dobrze słychać w tych słowach różnicę. Szukanie ulgi, a szukanie przyjemności. Bo ulgę znajduję się po prostu w robieniu obowiązków. A ja szukam przyjemności także w obowiązkach, jak i poza nimi.

Do następnego czytania!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *